Ekspansja Chin na polu AI

Na konferencji pt. Artificial Intelligence Conference in San Francisco 2018 Kai-Fu Lee uzasadnił i opisał chińską ekspansję na polu sztucznej inteligencji wiodącą przez rozwój technologii cyfrowych w Chinach. Jak twierdzi mówca, przeszły one fazę naśladownictwa i znajdują się w fazie tworzenia własnych, oryginalnych i lepszych niż amerykańskie rozwiązań na tym polu. Relację dostarcza nieoceniony O’Reilly na YouTube:

Nowe prawo autorskie

12 września 2018 roku znaczącą większością głosów (438 do 226, przy 39 wstrzymujących się) Parlament Europejski uchwalił Dyrektywę w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym (ostateczny, pełny tekst wniosku). Pierwotny kształt propozycji wzbudził wiele kontrowersji, ostateczną wersję komentuje kompetentnie Gazeta Prawna. Szczególne emocje wzbudzał Artykuł 13, wg niego treści maja być kontrolowane przez „dostawców usług społeczeństwa informacyjnego”. Gazeta prawna interpretuje to jako zobowiązanie autorów serwisów internetowych do „wprowadzenia mechanizmów filtrujących zamieszczone w nich treści”, a tym samym kontrolowania każdego materiału opublikowanego w Internecie. Uspokojony głos na temat nowych przepisów, wpisujący je w kontekst Polski podaje OKOPress. Informacje próbuje zebrać w całość Wikipedia. Tak czy inaczej kontrola treści w Internecie staje się faktem prawnym, choć do jego wdrożenia jeszcze daleka droga i konsultacje w poszczególnych państwach. Regulacja zwycięża jak zwykle.

Komu potrzebni są humaniści?

Świat techniki zwraca się ku humanistom. Być może oni to ostatnia reduta, która obroni ludzkość przed maszynami. Nie ma w tym nic zabawnego. Zagrożenia są innego rodzaju niż te, które żywili świadkowie pomysłów takich jak Golem, Frankenstein czy takich, jakie Goethe zapisał w Uczniu czarnoksiężnika. A przecież one odtwarzają bardzo starą opowieść: o człowieku bezradnym wobec świata i jego sił. Ich źródłem jest lęk przed tym, że wymkną się twórcom i w końcu tych twórców unicestwią. Współczesna kultura popularna gotuje się od obfitości takich wizji. Są one z reguły proste i naiwne, bo wiedza zwykłego człowieka nie obejmuje szczegółów technicznych. Co innego inżynierowie. Oto przykład, Jest pozornie ekspansjonistyczną realizacją strategii rozwoju firmy (firm), ale wzrasta z nasiona lęku. Bardzo starego lęku.

Praktyka Big Data i AI

O’Reilly w swoim newsletterze zawarł 4, jak to zostało nazwane, wizualizacje danych dostępnych online w formie doniesień (online news data) przedstawione w tekstach z Forbesa pióra Kaleva Leetaru, są one następujące:
1. Creating A Massive Network Visualization Of The Global News Landscape: Who Links To Whom?
2. What Does Artificial Intelligence See In A Quarter Billion Global News Photographs?
3. Visual Geocoding A Quarter Billion Global News Photographs Using Google’s Deep Learning API
4. Mapping Global Happiness In 2016 Through A Quarter Billion News Articles
Są to jednak także opisy potężnych narzędzi badawczych o niespodziewanych możliwościach takie jak CARTO, Cloud Vision API i BigQuery z oferty Google Cloud Platform czy niesamowitego The GDELT Project.

Sieć społeczna Trumpa

Wired opublikował obraz niezwykle złożonej i licznej sieci społecznej Trumpa, którą sporządził Kim Albrecht. Potwierdza się reguła, że bogata sieć społeczna jest kluczem do sukcesu (w prosty i kompetentny sposób opisują to Fowler i Christakis w książce pt. W sieci. Jak sieci społeczne kształtują na życie, Smak Słowa, Sopot, 2011). Natomiast jeżeli chodzi o wiedzę, kompetencje itp. to najwyraźniej niekoniecznie.

TrumpConnectionsHP

Źródło: https://www.wired.com/2017/01/kim-albrecht-trump-data-viz/