Praktyka Big Data i AI

O’Reilly w swoim newsletterze zawarł 4, jak to zostało nazwane, wizualizacje danych dostępnych online w formie doniesień (online news data) przedstawione w tekstach z Forbesa pióra Kaleva Leetaru, są one następujące:
1. Creating A Massive Network Visualization Of The Global News Landscape: Who Links To Whom?
2. What Does Artificial Intelligence See In A Quarter Billion Global News Photographs?
3. Visual Geocoding A Quarter Billion Global News Photographs Using Google’s Deep Learning API
4. Mapping Global Happiness In 2016 Through A Quarter Billion News Articles
Są to jednak także opisy potężnych narzędzi badawczych o niespodziewanych możliwościach takie jak CARTO, Cloud Vision API i BigQuery z oferty Google Cloud Platform czy niesamowitego The GDELT Project.

Sieć społeczna Trumpa

Wired opublikował obraz niezwykle złożonej i licznej sieci społecznej Trumpa, którą sporządził Kim Albrecht. Potwierdza się reguła, że bogata sieć społeczna jest kluczem do sukcesu (w prosty i kompetentny sposób opisują to Fowler i Christakis w książce pt. W sieci. Jak sieci społeczne kształtują na życie, Smak Słowa, Sopot, 2011). Natomiast jeżeli chodzi o wiedzę, kompetencje itp. to najwyraźniej niekoniecznie.

TrumpConnectionsHP

Źródło: https://www.wired.com/2017/01/kim-albrecht-trump-data-viz/

Wzrost nakładów na AI (Davos 2017)

W programie odbywającego się właśnie Światowego Forum Ekonomicznego 2017 w Davos odrębna część jest poświęcona AI i robotyce (tutaj jest więcej informacji). Wśród doniesień stamtąd pojawia się ciekawa statystyka nakładów na AI, obecna w tekście pt. The future of AI? Here’s what Microsoft researchers think:

ai_landscape

Przemyślenia 17 pracowników Microsoft na temat AI maja postać krótkiego filmu.

AI i realne konteksty

AI wyszła już definitywnie z zaułka pod nazwą „sensacje” lub „prognozy”. Wymaga zatem kompetencji i wiedzy – z czym bywa gorzej –  aby przestać funkcjonować jako element bardzo uproszczonego i ciągle dominującego publicystycznego dyskursu, karmiącego się właśnie sensacyjnymi i fantastycznymi komentarzami. Wkracza natomiast w rozmaite pola rzeczywistości, jako źródło nowych możliwości i problemów. Oto dwa przykłady: raport McKinsey’a dotyczący skutków automatyzacji z perspektywy zarządzania i właśnie procedowane w Parlamencie Europejskim prawo dotyczące robotów. Warto zajrzeć na stronę raportu, który jest do pobrania w różnych wersjach (kompletny, streszczenie). 12 stycznia 2017 roku odbyło się natomiast głosowanie w Komisji Prawnej Parlamentu Europejskiego nad sprawozdaniem w sprawie przepisów prawa cywilnego w robotyce – więcej w specjalnej prasowa informacji na ten temat. Uzupełnia tę informację wniosek dotyczący prawnego uregulowania sytuacji robotów pochodzący z roku 2016, a także studium pt.European civil law rules in robotics.

Język jako przedmiot AI – czy to początek nowej ery?

Język naturalny jest jednym z centralnych przedmiotów zainteresowania w ramach rozwoju AI. O’Reilly wspomina o dwóch ostatnich faktach w tej dziedzinie: po pierwsze posłużeniu się w uczeniu inteligentnych systemów rozpoznawania języka naturalnego także procesem interakcji językowej (a nie tylko biernym rozpoznawaniem wzorców), co ma zbliżyć te naukę do procesu jaki przechodzą dzieci. Opis doświadczenia znajduje się na blogu Natural Language Processing Group w Stanford University. Drugim faktem jest rozwój narzędzia i koncepcji tłumaczenia, o której na swoim blogu donosi Google. Google Translate od 10 lat się doskonali i tłumaczy dziennie 140 mld słów w 103 językach. Od września 2016 roku rozwija się nowa jego wersja pn. Google Neural Machine Translation (GNMT) oparta na systemie uczących się sieci neuronowych (tutaj opis). Zapis na blogu donosi o nowej, odkrytej tam możliwości, nazwanej „Zero-Shot Translation” (artykuł na arXiv), czyli tłumaczeniu między parami języków, które to pary nie były przedmiotem nauki, nie były wcześniej przez system tłumaczący widziane. To oznacza niezwykłe rozszerzenie możliwości stworzonego systemu językowego i pytanie czy to oznacza, że system może tworzyć reprezentację zdań i ich znaczeń niezależną od jakiegokolwiek języka, przy czym ta reprezentacja daje się przedstawić formalnie? To pytanie może prowadzić do odpowiedzi stanowiących rewolucję w sposobie postrzegania natury języka. A dalej do konsekwencji o niewyobrażalnych skutkach, gdy zważymy, jaką rolę pełni język zgodnie z tym, co pisze o nim humanistyka przez cały wiek XX.